Prawdopodobnie tracisz w tej chwili minimum 20% swoich zysków przez jeden techniczny detal na stronie, o którym nawet nie masz pojęcia.

Wypuszczasz świetne materiały. Masz zaangażowaną społeczność w social mediach. Pompujesz budżet w reklamy, które w panelu Meta mają świetne wyniki. Ruch na stronie jest… a w panelu sprzedaży pusto.

A teraz wyobraź sobie zupełnie inny poranek.

Wstajesz na spokojnie. Pijesz ulubioną kawę, piszesz w dzienniku, idziesz na siłownię. Nie odświeżasz nerwowo statystyk i nie sprawdzasz w panice, czy strona znowu padła w nocy. Zamiast wiadomości „nie mogę przejść do płatności”, widzisz na ekranie telefonu ciąg powiadomień z bramki płatniczej. Twój biznes wreszcie generuje 10 czy 20 tysięcy złotych miesięcznie na automacie, a technologia cicho i bezbłędnie pracuje w tle. Daje Ci przestrzeń na robienie tego, w czym jesteś najlepsza, i wolność, by w każdej chwili spakować laptopa i pojechać na spontaniczny urlop. To nie jest tylko obrazek z Instagrama. To efekt sprawnie poukładanego procesu.

Sama długo byłam w miejscu, gdzie przepalałam tysiące złotych na kampanie, które dawały ruch, ale nie dawały zysków. Zmieniałam opisy, obniżałam ceny, wymyślałam nowe strategie. Ale wiesz co? To nie moje usługi były problemem. Problem leżał w niewidocznych błędach technicznych na ścieżce zakupu. Twoja strona to tylko wierzchołek góry lodowej. Liczy się to, co dzieje się pod spodem. Klienci nie kupują tylko dlatego, że masz piękny design. Kupują, gdy proces jest płynny, bezstresowy i prowadzi ich prosto do bramki płatności. Każde zbędne pole w formularzu, niejasny komunikat czy drobny błąd w koszyku to moment, w którym klient wciska „Wstecz” i ucieka.

Ok Patrycja, ale skąd mam wiedzieć, gdzie mam coś poprawić?

Właśnie dlatego stworzyłam Audyt systemu sprzedaży

To nie jest kolejny zawiły raport od oderwanego od rzeczywistości programisty, który zaserwuje Ci kod, którego nie zrozumiesz. Jestem praktykiem biznesu, tak jak Ty. Biorę Twoją ścieżkę pod lupę. Wchodzę w rolę Twojej klientki. Przechodzę cały proces – od pierwszej styczności z Twoją marką, przez maile, aż po sam zakup. Szukam tych wszystkich „mikro-momentów”, w których uciekają Twoje pieniądze. Zdejmuję z Ciebie frustrację i poczucie technologicznej bezsilności.

Co dokładnie zyskujesz?

Przestaniesz przepalać budżet reklamowy

Zamiast zgadywać, dlaczego ludzie nie kupują, dostaniesz listę konkretnych luk do załatania. Zatrzymasz uciekających klientów i zwiększysz konwersję (co oznacza więcej pieniędzy przy tych samych kosztach reklamy).

Odzyskasz swój czas

Dostajesz gotowy plik PDF z prostą listą „zrób to i to”. Koniec z frustracją i błądzeniem w meandrach WordPressa. Masz wreszcie przestrzeń na to, w czym jesteś najlepsza – tworzenie i sprzedaż.

Technologia wreszcie będzie na Ciebie pracować

Na 20-minutowym spotkaniu omówimy najważniejsze kwestie do zmiany, powiem Ci też, dlaczego warto je wprowadzić. Nie zostawię Cię z poczuciem „Dobra, zmienię to, choć nie wiem jaki to ma sens”. 😉

Wyeliminowanie tych błędów zamieni Twój obecny stres w sprawnie działający system sprzedaży. Stabilne pieniądze nie biorą się z chaosu, tylko z poukładanych procesów, które pracują cicho w tle, dając Ci wreszcie przestrzeń na spokojne życie i rozwój na własnych zasadach.

Audyt ścieżki sprzedaży – czym jest w praktyce?

To precyzyjna, techniczna i biznesowa analiza każdego kroku, jaki wykonuje klient na Twojej stronie – od momentu kliknięcia w reklamę (lub link w bio), aż po finalizację płatności. Wynik otrzymujesz w pliku PDF łącznie z konkretnymi wskazówkami, co zmienić, żeby poprawić wyniki swojej sprzedaży. Oprócz PDF umawiamy się też na 20-minutową rozmowę, podczas której omówię Ci dokładnie, dlaczego te zmiany są tak ważne. Zamiast zgadywać, dlaczego masz ruch na stronie, ale nie masz pieniędzy na koncie, audyt daje Ci czarno na białym listę technicznych i nawigacyjnych błędów, przez które klienci rezygnują z zakupu.

Co DOKŁADNIE robię podczas audytu?

Wchodzę w rolę Twojego kupującego. Przeklikuję Twój system na komputerze i na telefonie. Sprawdzam i testuję

Proces zakupu i koszyk

Czy bramka płatności nie generuje błędów? Czy formularz zamówienia nie wymaga podania zbędnych danych (co drastycznie obniża konwersję)? Czy przyciski „Kupuję i płacę” działają płynnie?

Miejsca, w których Twoi klienci klikają „wstecz”

Zaznaczam miejsca, w których strona jest nieczytelna, wymaga zbyt wielu kliknięć, albo odciąga uwagę klienta od głównego celu czyli zakupu.

Czas ładowania i płynność działania

Weryfikuję, czy opóźnienia w ładowaniu strony docelowej nie sprawiają, że klient wciska „wstecz”, zanim w ogóle zobaczy ofertę.

Ścieżki mailowe (Automatyzacje)

Dodaję produkt do koszyka i go zamykam. Zapisuję się na listę. Sprawdzam, czy maile ratujące koszyk przychodzą na czas, czy mają odpowiednie linki i czy system w ogóle działa w tle tak.

Co DOKŁADNIE otrzymujesz?

Nie dostajesz linijek kodu, ani raportu, którego nie zrozumiesz. Otrzymujesz narzędzia gotowe do wdrożenia

Plik PDF z listą zadań

Konkretne punkty do odhaczenia. Na przykład: „Przycisk na stronie X nie działa”, „Brak jasnego komunikatu o błędzie płatności do dodania”.

Spotkanie online

Bo ważne jest nie tylko to, co trzeba naprawić, ale chcę Ci krótko opowiedzieć też, dlaczego jest to takie ważne. Nie ma nic gorszego niż wprowadzanie zmian i ulepszeń, których nie rozumiemy, nie czujemy ich wartości.

Przestajesz przepalać budżet reklamowy na kierowanie ludzi do niedziałającego systemu. Znajdujemy i eliminujemy techniczne blokady, które dzisiaj oddzielają Cię od generowania 10-20 tysięcy złotych miesięcznie na spokojnym automacie. A jeśli będziesz miała trudności techniczne z wdrożeniem proponowanych zmian, również będę mogła się tym zająć.

„Ale co, jeśli…” – rozprawmy się z Twoimi myślami

„Nie wiem, czy to dla mnie…” Zróbmy krótki test.

Jeśli na choć jedno z poniższych pytań odpowiesz „TAK”, ten audyt jest dla Ciebie.

• Twoi klienci wchodzą na stronę, ale nie klikają „Dodaj do koszyka”?
• Wydajesz sporo na reklamy (i wyniki nawet mogą być dobre!), ale zyski ze sprzedaży tego nie odzwierciedlają?
• Masz stronę, newsletter, bramkę płatności… ale to wszystko przypomina plątaninę kabli, nad którą nie masz kontroli?

„Boję się dać komuś dostęp do mojego biznesu. Co jak ktoś to popsuje?”

Historie o „specjalistach”, którzy zepsuli system i zniknęli słyszałam wielokrotnie. Dlatego zasady są jasne: do samego audytu nie potrzebuję haseł. Badam Twoją stronę z zewnątrz, oczami klienta. Dostęp dajesz mi dopiero wtedy, gdy zdecydujesz się na wdrożenie zmian przeze mnie – i tylko na określony czas (7 dni). Wszystko jest w 100% odwracalne i pod Twoją pełną kontrolą.

„Mam złe doświadczenia z programistami. Zrobią system, którego nie obsłużę.”

Moim celem jest maksymalne uproszczenie Twojego życia. System ma działać, sprzedawać i być na tyle prosty, żebyś nie musiała płacić mi (ani nikomu innemu) za każdą drobną zmianę przecinka na stronie docelowej. UX (doświadczenie klienta) i Twoje cele biznesowe to dla mnie świętość.

„Dobra, znajdziesz błędy, ale ja nie umiem w te całe strony. Zostanę z listą poprawek, których sama nie zrobię.”

Spokojnie, pomyślałam o tym. Jeśli nie chcesz lub nie umiesz wdrożyć moich zaleceń, zrobimy to razem w ramach pakietu Wdrożenie. Umawiamy się na konkretne 7 dni. Ty idziesz na zasłużony urlop od technologii, a ja siadam, naprawiam luki, usprawniam Twój system.

„A co jeśli problem wcale nie leży w stronie?”

To też świetna informacja! Jeśli audyt wykaże, że Twój lejek i strona są bez zarzutu, odhaczamy temat. Zyskujesz 100% pewności, że technologicznie jesteś zabezpieczona i możesz przenieść energię na szukanie problemu np. w ofercie lub grupie docelowej. Nie działasz już po omacku.

Jak wygląda nasza współpraca krok po kroku?

  1. Klikasz przycisk poniżej i realizujesz zamówienie.
  2. Na maila od razu wpada do Ciebie krótki formularz. Odpowiadasz na kilka prostych pytań o Twoje bolączki, cele i miejsca w sieci.
  3. Przez kolejne 3, maks 5 dni znikam w Twoim lejku sprzedażowym. Testuję, klikam, sprawdzam automatyzacje, łapię błędy. Wcielam się w rolę Twojej klientki, więc nie potrzebuję haseł ani dostępów.
  4. Dostajesz ode mnie konkretny plik PDF z wynikiem audytu – co działa, co leży i jak to naprawić.
  5. Spotykamy się na 20-minutowym callu, gdzie w prostych słowach omawiamy plan naprawczy, żebyś wiedziała nie tylko jak poprawić stronę, ale też dlaczego to jest ważne.